Ulubiony cytat (motto?)


My brother has the brain of a scientist or a philosopher,
yet he elects to be a detective: what might we deduce about his heart?
- Mycroft Holmes

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreatywne marnowanie czasu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreatywne marnowanie czasu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2015

Kreatywne marnowanie czasu: Kodzenie!





Jest pewna forma aktywności, której, z mniejszym lub większym zapałem oddaje się od przeszło dziesięciu lat, a od roku z prawdziwym zaangażowaniem. Jest to programowanie, kodzenie, czy jakkolwiek chcecie to nazwać. Niewiele rzeczy potrafi mnie tak zrelaksować. Myślę, że jest to znakomity wypełniacz czasu, który może zaprocentować w przyszłości. Oczywiście, jeśli przez parę dni spróbujesz to porobić i Ci to zupełnie „nie podejdzie” to nie ma co się do pisania kodu na komputerze zmuszać. 

piątek, 15 maja 2015

Kreatywne marnowanie czasu - Pałac Umysłu


Umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli ma oczywiście zachować ostrość
Dzisiaj chciałbym opowiedzieć Wam o czymś wyjątkowym. Praktykuje to już od przeszło dwóch lat, może minimalnie krócej i efekty są zdumiewające. Mam tu na myśli "Pałac Pamięci". Jest to niesamowita technika, przynosząca znakomite efekty. Zapraszam do czytania!

niedziela, 28 września 2014

Kreatywne marnowanie czasu - Taniec towarzyski!


Pora wspomnieć o kreatywnym marnowaniu czasu, które nie jest tylko rozrywką umysłową, jak to mawia z przekąsem moja rodzicielka "w zdrowym ciele zdrowe cielę", w czym pewnie, jak to zwykle bywa, ma rację. Postanowiłem wyjść na przeciw swoim potrzebom i odeprzeć jej złośliwości i nauczyć się tańczyć. Być może na moją decyzję rzutowało też trochę to że sezon wesel się zbliża...

poniedziałek, 28 lipca 2014

Kreatywne Marnowanie Czasu: AirSoft Gun(s) [ASG]

ASG, czyli kolejna zabawa ludzi z nadmiarem wolnego czasu i wolnych pieniędzy. W czasach licealnych się tym zajmowałem, a teraz zebrało mi się na wspominki i opowieści jak to było być żołnierzem. Posłuchajcie...

czwartek, 17 lipca 2014

Kreatywne marnowanie czasu: "Warhammer Fantasy Battle"

Wszystko wskazuje na to, że powoli kończą mi się tematy pt.: "Kreatywne marnowanie czasu", z tego prostego powodu, że niewiele czasu żyje na tym świecie i jeszcze niewiele rzeczy spróbowałem. Przewiduje, że jeszcze starczy mi materiału na 3-4 posty z "KMC", a następnie trzeba będzie czekać, aż w coś nowego wkręcę się na tyle, że  będę pisał o tym notki. W każdym razie nie ma co się martwić na zapas, zapraszam Was do czytania o grze bitewnej "Warhammer Fantasy Battle"

środa, 9 lipca 2014

Kreatywne marnowanie czasu - "Klasa kulturalna"



Można książki czytać, można filmy oglądać, z czasem powstaje jednak pytanie po co? Znalazłem na to odpowiedź w zeszłym roku, gdy poszedłem na pierwsze spotkanie „Klasy kulturalnej”, która spotyka się w Warszawie. Pozwólcie, że opowiem Wam o tym czym ta „KK” jest, a także jak się do niej dołączyć, jeśli mielibyście taką ochotę.

czwartek, 3 lipca 2014

Kreatywne marnowanie czasu: Karcianki ("Munchkin")

W drugiej części planszówkowego KMC opowiem o mojej fascynacji grami karcianymi, która zaczęła się od niepozornej gry karcianej pt: "Munchkin", zapraszam!


środa, 2 lipca 2014

Kreatywne marnowanie czasu: Planszówki ("Gra o Tron")

Post o szeroko pojętych grach planszowych postanowiłem podzielić na dwie części - jeden będzie opowiadał o planszówkach, drugi o karciankach. Zapraszam do pierwszej części w której przedstawie "Grę o Tron" od której zaczęła się moja przygoda z grami planszowymi.

sobota, 28 czerwca 2014

Kreatywne marnowanie czasu – RPG




Siedzę sobie w autobusie zmierzającym do centrum Warszawy i zastanawiam się o czym by tutaj napisać. Chwila zawahania i decyzja – dzisiaj opowiem o Role Playing Games w skrócie RPG, w wolnym tłumaczeniu Granie w Odgrywanie Ról. Jest to względnie młoda zabawa, w którą czasem w chwilach wolnych się bawię, aczkolwiek nie jestem maniakiem. Na czym to polega?

niedziela, 22 czerwca 2014

Kreatywne marnowanie czasu: Listy

Tak, tak są jeszcze na świecie ludzie, którzy piszą tradycyjne, papierowe listy. I to nie od święta, tylko bardzo często i regularnie. Ja do nich należę. Swoją przygodę z papierowymi listami zacząłem oczywiście od listów miłosnych, które pisałem kilka lat temu, ale umówmy się, to nie było aż tak na poważnie. Dopiero w zeszłym roku rejestrując się na jakiś forach literackich znalazłem wątek o bezpretensjonalnej nazwie "Ludzie listy piszą" i w nim ogłaszali swoją chęć do pisania poszczególni użytkownicy. Także tam sobie napisałem posta, a po krótkiej chwili, ku mojemu zdziwieniu spłynęły do mnie prywatne wiadomości w której nieznani mi ludzie pisali, że chętnie ze mną wymienią się listami. Do dziś mój karton w którym trzymam archiwalną korespondencję już nieźle pęcznieje, pisałem łącznie z plus minus tuzinem osób, jednakże jak to zwykle bywa ludzie się wykruszyli. W tej chwili mam dwie "przyjaciółki od pióra" ("penpal friends" nie wiem jak to mądrzej przetłumaczyć, "korespondencyjni przyjaciele"?), z jedną piszę od pół roku, natomiast z drugą prawie od półtora roku. Z niektórymi z osób z którymi piszę bądź pisałem spotkałem się w świecie rzeczywistym, innych nigdy nie widziałem na oczy, co również ma swój urok.
Mógłbym jeszcze długo i namiętnie pisać o zaletach i magii korespondencji tradycyjnej, ale podejrzewam, że ciężko mi będzie przekonać do tego pokolenie wychowane w erze komputerów. Mimo wszystko, gdyby ktoś z Was, moi drodzy czytelnicy chciał zacząć pisać listy to służę swoim adresem, bardzo chętnie z kimś popiszę. Skusicie się?

czwartek, 19 czerwca 2014

Kreatywne marnowanie czasu - Szachy




Jeśli chcesz zniszczyć człowieka, naucz go grać w szachy.
Oskar Wilde


Kolejna gra, której zostałem nauczony w dzieciństwie i tak już zostało. Mój ojciec przez znaczną część mojej młodości grywał ze mną w szachy, co sprawiło, że zapałałem miłością do tej gry. Jednocześnie nauczyło mnie to tego, że jeśli chcesz rozwinąć w sobie pasje, naprawdę się w coś zaangażować, to nigdy nie zaczynaj samemu, bo z kimś znacznie trudniej się zniechęcić, jest o wiele raźniej.
Tak, szachy. Królowa wśród gier! Wywodzi się z Indii, tak przynajmniej kiedyś gdzieś przeczytałem, ale być może obecnie nauka uważa już inaczej. W prostej linii wywodzą się z niej Kriegsspiel rozgrywane przed bitwami w epoce nowożytnej, a być może i w przeszłości. Ba nawet doskonały Panzer General  to były takie bardziej skomplikowane (czy na pewno trudniejsze?) szachy.
Nie sposób oddać na papierze przyjemności jaką sprawia rozegranie rundy z przeciwnikiem o zbliżonym poziomie umiejętności. Mózg jest przyjemnie zmuszany do wysiłku, to odtwarzanie wszystkich (no dobrze, większości) możliwych wariantów, wybieganie o kilka ruchów do przodu mmmm... poezja!
Jeśli jeszcze nie zacząłeś grać w szachy, drogi czytelniku to koniecznie spróbuj. Koszt zaczęcia zabawy jest porównywalny do kupienia talii kart, więc żaden, a frajda ustępuje tylko przyjemności z brydżowej rozgrywki.
Zasad, tradycyjnie, nie będę wyjaśniał.
Zachęcam do komentowania i like'owania i do przeczytania w następnej notce!

PS. W temacie szachów będę za jakiś czas miał Wam coś do pokazania. Stay tuned!

Podsumowanie:
Nazwa gry:  Szachy
Grywalna ilość graczy: 2
Minimalny wiek graczy: +8
Średni czas gry: 20 minut
Koszt rozpoczęcia zabawy: 20 zł ( Tanie szachy turystyczne )

wtorek, 17 czerwca 2014

Kreatywne marnowanie czasu: Poker

Pozostając jeszcze w kręgach gier karcianych... W pokera nauczył mnie grać mój tata, gdy byłem kilku letnim szkrabem. Oczywiście był to wariant pokera "pięciokartowego dobieranego", ale i tak zabawa była przednia! Pamiętam te niezliczone godziny spędzone na wgapianiu się w parę kart, które miałem na ręku. Później przyszło gimnazjum i szkoła średnia i przestałem grać. Renesans pokera w moim życiu przypadł na 2011 i 2012 rok, kiedy to byłem na studiach. Rżnęliśmy w pokera jakby świat miał się zaraz skończyć. Oczywiście już nie w pięciokartowego, ale w Texas Hold'ema. Graliśmy oczywiście na eee... zapałki. Do dziś lubię grać w pokera z tym, że nie mam tyle czasu co zwykle, więc rzadko się zdarza, żebym w niego zagrał (przynajmniej ostatnio).
Zasad jak zawsze nie będę opisywał, od czego jest internet, czyż nie?
Zachęcam do komentowania, like'owania itd. . A Wy jakie mieliście doświadczenia z pokerem? Grywaliście? Gracie?

Podsumowanie:
Nazwa gry: Poker, wariant Texas Hold'em
Grywalna ilość graczy: +3
Minimalny wiek graczy: +10
Średni czas gry: 2-3 godziny
Koszt rozpoczęcia zabawy: Talia kart + kartka + długopis (grosze)
OPCJONALNIE: Żetony do pokera (30-40 zł), tasowarka do kart (30 zł)

niedziela, 15 czerwca 2014

Kreatywne marnowanie czasu: Brydż



Pora zacząć nową serię pod tytułem "kreatywne marnowanie czasu". Jako, że zawsze w życiu miałem sporo wolnego czasu, a i na brak funduszy nie narzekałem, to miałem czas spróbować różnych rzeczy, rozwijać różne hobby. W tej serii będę pisał o zainteresowaniach które są obecne lub minione. Brydż jest dla mnie dość nową zabawą, ale dostarcza mi mnóstwo frajdy. Jest to zdecydowanie najtrudniejsza gra w jaką kiedykolwiek grałem. Wymaga nieustannego skupienia, liczenia kart, ale jest warta spędzenia momentu lub dwóch nad jego nauką, by potem móc czerpać z gry przyjemność. Nie będę ukrywał, że idzie mi ciężko skompletowanie regularnie grającej czwórki osób, bo tyle jest potrzebnych do gry i obecnie nie grywam, ale liczę, że od przyszłego roku akademickiego ruszymy z graniem w brydża. Jedna runda trwa circa 15-20 minut, przynajmniej u początkujących, a za takiego się mam. Nie będę tutaj wykładał zasad brydża w końcu internet jest po to by z niego korzystać, po prostu stwierdzę fakt, że w brydża warto grać i gorąco do tego zachęcam! Wkrótce postaram się napisać więcej postów pod etykietką "KMC".

















Podsumowanie:
Nazwa gry: Brydż
Grywalna ilość graczy: 4
Minimalny wiek graczy: +14
Czas gry: Godzina (?)
Koszt rozpoczęcia zabawy: Talia kart + kartka + długopis (grosze)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...